Meng Shi / 1:35 HobbyBoss

Szósty model treningowy

Dla urozmaicenia i sprawdzenia się, postanowiłem skręcić na chwilę w stronę bardziej współczesnych pojazdów wojskowych. Poniższy samochód sprzedawany jest także w wersji cywilnej do codziennego użytkowania.

Kliknij na dowolne zdjęcie aby je powiększyć

Zdjęcie inspirujące, właśnie taką wersję pojazdu chcę zrobić.

Szybki bardzo cienkie i delikatne, za to opony świetnie wykonane, bez nadlewek i szwów. Praktycznie gotowe do założenia.

Jest też kilka blaszek. Niestety większość montowana jest w środku i niewidoczna po skończeniu modelu.

Niestety podwozie skleiłem z nadwoziem zbyt wcześnie. Utrudniłem sobie w ten sposób prace malarskie.

Referencyjne zdjęcie wyglądu wnętrza. Akurat cywilny egzemplarz w malowaniu jasnożółtym.

Wnętrze w różnych odcieniach szarości.

Maskowanie zabiera ogrom czasu, ale jest bardzo ważne. Trzeba wykazać się starannością.

Wspomniany wcześniej pośpiech przy sklejaniu, teraz znacznie spowalnia pracę koniecznością maskowania elementów w kolejnych etapach malowania.

Kolor bazowy.

Mniejsze detale pomaluję na czarno.

Załączony schemat położenia kalek symboli UN.

Kalki na chwilę zanurzam w wodzie. Następnie kiedy oddzielą się już od papieru, przy pomocy zestawu płynów Micro Set i Micro Sol pozycjonuję na modelu. Płyny zmiękczają kalkę oraz powodują niejako wtapianie się jej w strukturę modelu.

Wash.
Postanowiłem poeksperymentować i zrobić coś, co w kanonie jest raczej niewskazane, żeby nie powiedzieć niedozwolone.
A mianowicie użyłem czarnego washa, którego nie zaleca się używać wcale. Według zasad powinienem do białego koloru pojazdu użyć szarego, ale chciałem uzyskać efekt ostrego kontrastu poszczególnych części karoserii.

Tak jak tu – ostre i wyraźne linie.

Opony idealnie osadziły się na felgach.

Niestety, po zdjęciu masek z szyb okazało się , że poprzez niektóre szpary w niedoskonałościach spasowania pomiędzy dachem a drzwiami, opary farby z aerografu dostały się do środka i osiadły na szybkach.

Na tym etapie prac już niewiele można zrobić. Wyłamałem jedne z drzwi, aby uzyskać dostęp do środka. Patyczkami “do uszu” zwilżonymi różnymi środkami częściowo udało mi się usunąć zacieki, ale końcowy efekt pozostał na pewno dużo gorszy od zamierzonego.

Oddzielnie malowane kierunkowskazy boczne i wycieraczki.

Części chromowane.

Cały pojazd po zamontowaniu detali.

Pierwsza praca rzeźbiarska. Spróbuję stworzyć podłoże z płyt, takie jak na zdjęciu, którym się inspiruję.

Markerem narysowałem płyty w skali, użyłem do tego odpowiednio przyciętej taśmy maskującej jako szablonu.

Przy pomocy wykałaczki i ostrzejszych narzędzi wyryłem płyty.

Dodałem trochę uszkodzeń, aby całość wyglądała naturalnie. Do tego staram się stworzyć fakturę, aby płyty nie wyglądały gładko jak w salonie czy łazience.

Tych narzędzi użyłem.

I już po około 90 minutach mam wyrzeźbiony parking

Kolor bazowy, na niektórych płytach odcień jaśniejszy lub ciemniejszy, jak w rzeczywistości.

Ciemny wash, który podkreśla fakturę i wszystkie zagłębienia.

Teraz klej i ziemia aby wypełnić przestrzenie między płytami.

Wtarłem trochę jasnych pigmentów, które mają imitować świeże zabrudzenia, a przy okazji urozmaicą kolorystykę.
Pokusiłem się też o umieszczenie kępki suchej trawy.

EFEKT FINALNY

I jeszcze porównanie do zdjęcia referencyjnego :

Pojazd wraz z podstawką ukończone w czerwcu 2020.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

Lubię to! Subskrybuj